Wysłany: 2010-07-27, 22:15 Dymki problemy z pęcherzem
No i Dymeczka jest chora Od kilku dni więcej siusiała, nawet kilka razy w domku. Intensywnie saneczkowała,choć ma usunięte gruczoły okołoodbytowe. Zrobiłyśmy dziś badanie moczu ( a swoją drogą pobranie moczu do badania to dość karkołomne zadanie, udało się dopiero z drugim podejściem ).
No i nie jest dobrze:
-zapalenie pęcherza po pierwsze
-pH moczu 8, zbyt zasadowe
-jakieś podejrzane wałeczki szkliste i komórki nabłonka wielokątne, których być nie powinno
-no i ostatni winowajca- bardzo liczne kryształy struwitowe
Pan doktor zalecił: antybiotyk na dwa tygodnie, USG pęcherza i zmianę karmy na RC Urinary
Bardzo się martwię , bo podobno świadczy to o złogach w pęcherzu ( trzeba zrobić USG, żeby to wykluczyć, bo jak coś tam jest to trzeba usunąć operacyjnie ) Kryształki, które są w moczu działają jak papier ścierny i zdzierają z pęcherza nabłonek i to co pod nim ( stąd te wałeczki i inne podejrzane komórki). Trzeba zakwasić mocz- dlatego zmiana karmy, wtedy może nie będą się te kryształki wytrącać.
Dziś dostałam od weta próbkę tej nowej karmy i wsypałam troszkę do miseczki Dymciaka. Na szczęście nasz mały "odkurzacz" wciągnął ją w mgnieniu oka mlaskając z zadowoleniem
Jutro zamawiamy zatem wór karmy ( i chyba pójdziemy z torbami ) i przechodzimy na nową dietkę. Koniec z dokarmianiem i smaczkami- jedyna pociecha, to taka, że Dymka niewątpliwie zrzuci troszkę ciałka, które odłożyło się jej tu i ówdzie.
W każdym razie to najbardziej oczywiście przejmuje się Pańcia , bo sama chora nie jest w najmniejszym stopniu zainteresowana całym tym zamieszaniem.
Kurczę wiem co przechodzisz, bo nasz rudas też miał infekcję dróg moczowych. Na szczęście to było pod koniec maja i teraz jest wszystko ok.
Zaczęło się od saneczkowania i ganiania ogona. Wyczyszczenie kanałów nie pomogło, do tego pojawiła się jakaś wydzielina z siusiorka Na początku byliśmy na urosepcie, ale poprawy nie było więc skończyło się na antybiotyku i kołnierzu wet., czym maly był strasznie udręczony.
Na szczęście wyniki okazały się dobre. Czy wet mówi, co może być przyczyną piasku w nerkach?
Dlaczego Dymka ma usunięte gruczoły ?? Nie oczyszczały jej się przy kupkaniu?
Trzymam kciuki za zdrowie Małej
Dymeczka miała usuwane gruczoły przy okazji sterylizacji, z powodu przewlekłej infekcji i rozległych zrostów pozapalnych.
A wytrącanie piasku jest podobno związane z nieodpowiednim pH moczu (zbyt zasadowym). Jeżeli zmiana karmy nie spowoduje zakwaszenia moczu, to trzeba będzie szukać dalej. Następnym podejrzanym jest wątroba.
Na razie leczymy stan zapalny antybiotykiem, ale tak bardziej "osłonowo" jak powiedział wet, bo przyczyna zapalenia to te nieszczęsne kryształki
Karmelka, jak miała 6 miesięcy też przechodziła zapalenie pęcherza, ale takie bardziej klasyczne. Po antybiotykoterapii przeszło. A tu zobaczymy- zapowiada się jednak dłuższe leczenie- oby skuteczne.
Moze pomogła by jej żurawina??Zakwasza mocz. Na 'szwajcarach" ostatnio coś na ten temat było - postaram sie znaleść.
tu jest wątek "zapaleniowy" http://www.szwajcary.com/...php?f=88&t=5278
jak znajdę o preparatach zawierających żurawine dla psów - wkleję.
Moze pomogła by jej żurawina??Zakwasza mocz. Na 'szwajcarach" ostatnio coś na ten temat było - postaram sie znaleść.
tu jest wątek "zapaleniowy" http://www.szwajcary.com/...php?f=88&t=5278
jak znajdę o preparatach zawierających żurawine dla psów - wkleję.
Ja moim dodaję do jedzonka normalną, suszoną żurawinę; żurawina jest też w Acanie, ale ta ze względu na dużo białka przy chorym pęcherzu nie jest wskazana. Więc najlepiej ta karma specjalistyczna od weta, a suszona żurawinka zamiast smaczków.Moje też lubią płatki owsiane z żurawiną firmy SANTE.
Lena, ja myslę,że przyczyna choroby tkwi w diecie, pamietasz problemyWikusia z białkiem w krwi ? Po całkowitym wycofaniu karmy i dieice niskobiałkowej, piesek zdrowy, a wynki OK !Zapytaj weta o dietę Hills'a w puszkach, są puszki na rózne przypadłości ( sa w ofercie krakvetu ). Przejrzę też moje przepisy domowego jedzonka przy chorym pęcherzu i prześlę. Zdrowia dla Dymeczki.
ojej... u mnie rok rocznie Berry na zapalenie pecherza choruje... niestety medycyna jest bezsilna... mam wrazenie, ze i tak dwa tygodnie sie moczy...
Bidulka...
Lena sciskamy mocno i prosimy -wez gleboki oddech, zmień suczy dietę i nie smuć się już tak bardzo.
Lena. wyczytałam,że kłopoty z układem moczowym są wynikiem również nieprawidłowego żywienia ( za dużo soli mineralnych w karmie )i wynikiem złej przemiany materi. Sama też myslę, czy nie ma to związku ze sterylką, ale to tylko moja teoria, trzeba z wetem pogadać.Piesek z kłopotami z pęcherzem i nerkami musi mieć karmę niskobiałkową ( 10%-15% białka najwyżej ! , Właśnie w weterynaryjnym Royalu jest taka karma, również w puszkach)- tak jak Wikuś, powinien być karmiony małymi porcjami, ale kilka razy dziennie,z naturalnego jedzonka polecają chudy twarożek, ziemniaki puree ,olej lniany, mięso z indyka,rybę,ryż. W tym wypadku warzyw i owoców niewiele. Płatków owsianych tylko trochę, jako balast.Zdrówka dla kochanej Dymeczki , będzie dobrze , tylko zmień jej dietę.
Koniecznie przed zakonczeniem podawania antybiotyku zrobcie drugie badanie moczu. Antybiotyk czesto w przypadku infekcji ukladu moczowego nalezy podawac czesciej. Do zakwaszania moczu bardzo dobry jest takze rutinoskorbin. Swietna lekarka od ukladu moczowego jest dr Neska ( www.nerkiwet.com ) Infekcje ukladu moczowego lubia nawracac, w takich przypadkach bardzo wazne jest odpowiednia dieta, podawanie substancji zkawaszajacych i zurawinki. Co do badan moczu - w przypadkach problematrycznych sensowne jest rozwazenie pobrania moczu poprzez punkcje pecherza.
Acha, i koniecznie kontrolujcie! niedoleczone infekcje dolnych drog czesto przechodza w przewlekle gornych,czyli nerek...
Zajrzyj na dogomanie - jest tam kilka watkow o chory drogach moczowych, dietki domowe i porady.
_________________ Pozdrowienia od Saganków wszelkich gatunków :-)
moj czasami tez tak robi, ale czy mam sie przejmować? wydaje mi sie ze goni ogon tylko w zabawie (nie robi tego ciągle), saneczkuje tylko czasami (zbliza sie odrobaczenie).
czasami siusia raz i duzo, czasami po trochu, ale nie co chwile tylko są np 2h przerwy.
mam sie martwić?
Zyczę duzo zdrowia dla Dymki i oby to zapalenie juz sie nie pojawiło nigdy
_________________ Dagmara i Domingo na zawsze razem
saneczkuje tylko czasami (zbliza sie odrobaczenie)
Można przy okazji wizyty u weta i odrobaczaniu poprosić o sprawdzenie gruczołów okołoodbytowych, u cavisi często są z nimi problemy. Ale jeżeli robi to sporadycznie, to raczej nie trzeba się martwić
A siusianie, w przypadku zapalenia pęcherza jest bardzo częste, i jeszcze "siusianie na sucho",czyli piesek próbuje siusiać i nie może. Jest niespokojny, zostawia mokre niespodzianki w domu, nie wytrzymuje całej nocy.
A poza tym Domingo to piesek, więc on siłą rzeczy, będzie miał inny "profil " siusiania- będzie uczył się jak oznaczać teren i siusianie po parę kropelek w takim przypadku jest o.k.
Tak więc, nie ma co się martwić na zapas
Dymeczko, zdrówka życzę
A mi się wydaje, że wpływ pogody też może mieć wpływ. U mnie, po prawie 40stopniowych temperaturach nagle jest +12stopni. Ludzie zaczynają chorować...pewnie na psiaki też ma ta aura...
Moze pomogła by jej żurawina??Zakwasza mocz. Na 'szwajcarach" ostatnio coś na ten temat było - postaram sie znaleść.
tu jest wątek "zapaleniowy" http://www.szwajcary.com/...php?f=88&t=5278
jak znajdę o preparatach zawierających żurawine dla psów - wkleję.
Niektóre źródła podają, że żurawina alkalizuje mocz , a nie zakwasza, ja jednak nie wierzę. Skoro ludziom w stanach zapalnych pomaga... Jeśli więc mocz trzeba zakwasić, pogadałabym z wetem co oprócz RC Urinary może pomóc. Napar z żurawiny? Borówki? Wspomagać RC Uroseptem?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum